poniedziałek, 27 czerwca 2016

Póki piłka w grze

Książkę „Na stadionie” mój syn dostał dwa lata temu w prezencie, ale był jeszcze za mały, by się nią w pełni cieszyć. Jako czterolatek przypomniał sobie, że takową posiada i niesiony kibicowskim entuzjazmem ostatnich tygodni, zasiadł, by ją przestudiować. A ja z nim.



Całkiem to przyjemna pozycja, raczej dla młodszych dzieci (3+), które właśnie rozpoczynają przygodę z piłką nożną, rozgrywając albo tylko oglądając pierwsze mecze. Znajdziemy tu określenia z podstawowego słownika piłkarskiego, które pomogą zrozumieć zasady gry, przedstawiono akcesoria piłkarskie, sygnały sędziów, rodzaje strzałów itp. Obrazowo i dowcipnie pokazano powody dla których orzekany jest faul.



Każda rozkładówka to wypełniona szczegółami ilustracja, skupiająca się na piłkarskiej tematyce, ale w szerokim kontekście kibicowania, zabawy, wspólnie przeżywanych emocji. Dostrzegamy więc kibiców kłócących się o miejsca na stadionie, piłkarza wręczającego autograf małemu chłopcu, kibica zatrzymanego podczas próby przemycenia racy na stadion, a także masażystów, sprawozdawców aportowych i medyków przy pracy. Jest też zadanie do wykonania – na każdej rozkładówce trzeba odszukać psa Poldka, wielkiego fana futbolu.


Styl ilustracji nie jest moim ulubionym (zbyt karykaturalno-prześmiewczy) ale tej książce pasuje – mnóstwo tu żartobliwych scen i zabawnych sytuacji i całość utrzymana jest w takim tonie. Przy okazji – chętnie obejrzałabym wyszukiwankę obrazkową dla dorosłych Müllera „Znajdź swoje szczęście”(możecie ją, w niemieckim wydaniu, podejrzeć tutaj).  




Daniel Müller, Na stadionie, Wydawnictwo Czarna Owieczka 2012.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza