piątek, 22 czerwca 2018

Subiektywny przegląd książkowych nowości /czerwiec 2018/


Co miesiąc prezentuję Wam pięć wydawniczych nowości, które postanowiłam „dodać do ulubionych”, czyli książki, które mnie szczególnie zaciekawiły, zachwyciły i którym warto będzie przyjrzeć się bliżej.



Za mały na to, za mały na tamto… ileż razy dziecko słyszy te słowa! Ale to nie tylko słowa, bo przecież musi też radzić sobie z rzeczywistością stworzoną na miarę znacznie wyższych niż ono osób. Tu nie dosięga, tam nie dostaje… Takie same kłopoty ma tytułowa małpka z książki Marty Altés. „Zawsze było zbyt głęboko, zbyt niebezpiecznie albo zbyt trudno dla kogoś tak małego” – to jedno zdanie opisuje jej życie w dżungli. Sfrustrowana takim stanem rzeczy małpka podejmuje ważną decyzję. Postanawia udowodnić, że wcale nie jest za mała na to, by dokonywać niezwykłych rzeczy! Jej dzielna postawa może jednak nieść ze sobą ryzyko… (każde dziecko w tym momencie z zapartym tchem będzie obserwowało rozwój wypadków, ale szczegółów nie zdradzę!).
Ten piękny picturebook katalońskiej artystki Marty Alt
és to opowieść o pragnieniu działania i samodzielności, a także o potrzebie bycia w grupie, o wzajemnej trosce i miłości.

Marta Altés, Dzielna małpka, tłum. Marta Bręgiel-Pant, wyd. Tako 2018.
Wiek: 3+


Książki na dobranoc mogą rosnąć w stosy, a i tak nigdy ich za wiele. Kojące opowiadania, wspierające historie, melodyjne, rytmiczne wiersze – zarówno dzieci, jak i rodzice sięgają po nie regularnie i chętnie. W końcu jak długo można liczyć barany? A skoro o nich mowa, to czasem warto sięgnąć także po nieco bardziej przewrotną dobranocną lekturę. W kolejnej książce Nadii Budde wydawnictwa Hokus-Pokus znajdziecie taką właśnie interesującą alternatywę. Jak czytamy:

„Kiedy wieczorem sen nie przychodzi
a ty barany od kilku godzin
liczysz be skutku
radzę ci szczerze,
znajdź inne zwierzę!”

Na przykład trzmiela, homara, mrówkę… czemu nie? Te inne zwierzęta nie są może szczególnie ładne, ale emanuje z nich urok samodzielnie uszytych przytulanek, które oko mają trochę z boku, a na brzuszku zygzakowaty szew. „Ze zwierzyną pod pierzyną” to także niebanalny żart i majstersztyk tłumaczeniowy w wykonaniu Łukasza Żebrowskiego.

Nadia Budde, Ze zwierzyną pod pierzyną, polskie liternictwo: Marta Kapuścik, tłum. Łukasz Żebrowski, wyd. Hokus-Pokus 2018.
Wiek: 1+



Ciężko pisać o tej książce, by jednocześnie nie spoilerować. Zdarzenia zataczają tu kręgi, raz zbliżając się do środka, innym razem wychodząc daleko na zewnątrz. W ten sposób poznajemy główną bohaterkę – w różnym czasie i na różnych etapach jej życia. Dziewczyna próbuje ukryć swoje pochodzenie, biedę, z której wyszła i odnaleźć się w uczelnianym światku. Jak na ironię już pierwszego dnia zaprzyjaźnia się z bogatą, roszczeniowo nastawioną do życia Jess, która wciąga ją w wir towarzyskich spotkań i skomplikowanych relacji.
Kłamstwa, sekrety, zdrada, oszustwo – wraz z odkrywaniem kolejnych mrocznych tajemnic stopniowo rozmywa się obraz bohaterki, który stworzyliśmy sobie w głowie po kilkudziesięciu stronach lektury. To, co uznaliśmy za pewnik, okazuje się fatamorganą. Podążając w głąb lektury, mamy coraz więc pytań, i coraz mniej odpowiedzi. A w tle grasuje szaleniec dosypujący trucizny do tabletek od bólu głowy.
Mroczna, gęsta powieść dla starszej młodzieży.

Leslie Pietrzyk, Srebrna dziewczyna, tłum. Joanna Dziubińska, wyd. IUVI 2018.
Wiek: 15+


Są takie chwile, gdy czuję przesyt wywołany wysypem książek o dziewczynkach i kobietach – tak wielu wydawców postawiło sobie za punkt honoru wydać coś w tym nurcie. Z drugiej jednak strony, to naprawdę jest ważne. Bo nie ma innej drogi, jak tylko taka, że nam wszystkim – dziewczynkom i chłopcom, dorosłym i dzieciom, musi się ten temat opatrzyć, stać się tak naturalny i zwyczajny, aż przesłanie, które ze sobą niesie stanie się po prostu normą w myśleniu o kobietach. Trzeba więc czytać, oglądać, rozmawiać, zastanawiać się, wspominać i sięgać po co raz to nowe tytuły. A właśnie ukazał się kolejny w tej tematyce: „Piękne umysły. Opowiadania dla mądrych dziewczynek” Doroty Sosnowskiej. Krótkie utwory ukazują sylwetki kobiet (z Polski i zagranicy) m.in. Marii Skłodowskiej-Curie, Jane Goodall, Walentiny Tiereszkowej. Odmalowują ich pasję i nieokiełznaną chęć zgłębiania wiedzy i zachęcają małe czytelniczki do uważnej obserwacji rzeczywistości i poszukiwania własnych zagadek i inspirujących tematów.

Dorota Sosnowska, Piękne umysły. Opowiadania dla mądrych dziewczynek, il. Justyna Hołubowska-Chrząszczak, wyd. Skrzat 2018.
Wiek: 4+



Historia jako przedmiot szkolny bywa niestety zbyt często uczniowską zmorą. Od małego jesteśmy nią straszeni, podobnie jak matematyką. Że tyle dat do wkucia, te wszystkie nazwy bitew i miejsc, skomplikowane i zmienne sojusze, nowe terytoria… Tymczasem historia to przede wszystkim opowieść o nas samych, o tym, co stworzyło świat, w którym żyjemy, co uczyniło go takim a nie innym. Jeśli od małego będziemy zaciekawiać dziecko tym, co było kiedyś, jak żyli jego rówieśnicy z przeszłości, jest szansa, że historia zawsze będzie dla niego czymś pasjonującym i wartym pogłębienia. W przypadku młodszych dzieci świetnie sprawdzą się książki aktywnościowe. „Historia w naklejkach” to składająca się z czterech części seria, która przenosi młodego czytelnika w czasy starożytnych Rzymian, wikingów, rycerzy i słynnych odkrywców eksplorujących zakątki Ziemi. Sporo tu informacji oraz ciekawostek, a do tego dużo miejsca na wkład własny dziecka – uzupełnianie ilustracji odpowiednimi naklejkami, ale też tworzenie własnych, samodzielnie zaprojektowanych obszernych scen. W każdej książce znajdują się cztery rozkładówki przeznaczone do tego celu.  

Joshua George, Historia w naklejkach. Rzymianie; Wikingowie; Rycerze; Odkrywcy, il. Ed Myer, tłum. Paulina Zaborek, wyd. Jedność 2018.
Wiek: 6+



środa, 13 czerwca 2018

Teraz komiks! - fotorelacja z wystawy


Wystawa „Teraz komiks!” w Muzeum Narodowym w Krakowie to gratka dla wielbicieli komiksów. 


Można tu cofnąć się w czasie do lat dziecinnych, wspominając godziny spędzone na lekturze „Kajka i Kokosza” czy „Jonki, Jonka i Kleksa”, o których istnieniu zupełnie zapomniałam, choć kiedyś bardzo lubiłam śledzić losy tej trójki (Egmont wznowił w zeszłym roku te zeszyty), można było wejść do pracowni Papcia Chmiela, pełnej wymyślonych przez niego urządzeń, sfotografować się z Gapiszonem i Koziołkiem Matołkiem.

Początki komiksu w Polsce to rysunkowe historie cyklicznie ukazujące się w czasopismach.

piątek, 8 czerwca 2018

W wakacyjnym plecaku: Zula i magiczne obrazy


Bardzo lubię styl, jakim Natasza Socha pisze swoje książki dla dzieci i właśnie ten profil jej pisarskiej działalności lubię najbardziej. Autorka ma lekkie pióro i zgrabnie łączy ze sobą rozmaite wątki, cały czas podtrzymując uwagę młodego czytelnika.



Dzieje się tu dużo, ale nie za dużo – pisarce udaje się unikać przesadnej krzykliwości i zwariowanego tempa akcji typowego dla wielu współczesnych książek dla dzieci. Rozumiem, że żyjemy w kulturze obrazkowej i że wydawcy chcą przyciągnąć dzieciaki książką, w której wszystko dzieje się szybko jak w kreskówce, ale książka to jednak nie to samo. Można zresztą w inny sposób uatrakcyjnić tekst, i to nawet nie odchodząc daleko od kreskówkowego stylu – mianowicie poprzez rysunkowe ilustracje, dodające lekkości i tempa słowom.

czwartek, 31 maja 2018

Subiektywny przegląd książkowych nowości /maj 2018/


Co miesiąc prezentuję Wam pięć wydawniczych nowości, które postanowiłam „dodać do ulubionych”, czyli książki, które mnie szczególnie zaciekawiły, zachwyciły i którym warto będzie przyjrzeć się bliżej.




Violet Brown wraz z rodzicami przeprowadza się do miasteczka o dość zaskakującej nazwie Perfect. Jej ojciec zajmuje się chirurgią oka i ma pomóc mieszkańcom miasteczka, którzy mają ponoć jakiś nietypowy problem okulistyczny. Jeszcze tego samego wieczoru właściciele firmy, w której ma pracować Eugene Brown informują całą rodzinę, że w najbliższych dniach… stracą wzrok! Nie powinni jednak się tym przejmować, bo otrzymają od razu specjalne okulary, które ten problem rozwiążą (sic!).

wtorek, 29 maja 2018

Książkowe polecanki na Dzień Dziecka (2)


Książki do zabawy, nauki i… zasypiania!



1. Katarzyna Biegańska, "W ROBACZKOWIE", il. Monika Suska, wyd. Dwukropek 2018. Wiek: 3+

Wielki format książki robi wrażenie. Za pełną szczegółów kolorową okładką rozpościera się zielona przestrzeń łąki, i mały czytelnik, zanim zdąży się obejrzeć, wpada w gwarny świat tytułowego Robaczkowa. A tam rwetes i zamieszanie. Wszyscy mieszkańcy przygotowują się właśnie do Święta Łąki! Z tej okazji maluchy z robaczkowego przedszkola otrzymały ważne zadanie: mają przygotować przedstawienie o skarbach łąki. Najpierw jednak trzeba te cudowności znaleźć.



piątek, 25 maja 2018

Książki na Dzień Matki


Książki o matkach, mamach, mamusiach są ponadczasowe. Można sięgać po nie w różnych etapach życia – z małymi dziećmi, z nastolatkami, samodzielnie… Zawsze będą okazją do chwil refleksji, wspomnień, żartów, ciepłej rozmowy. Podkreślą bliskość, pomogą nazwać uczucia. Z okazji Dnia Matki przedstawiam Wam cztery nowości książkowe z MAMĄ w roli głównej.



Lubię drobne formy literackie. Opowiadania, eseje, impresje. Kiedyś zachwycił mnie Philippe Delerm swoim zbiorkiem „Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności”, w którym delektował się codziennością i rutyną: paczuszką z ciastkami w niedzielne przedpołudnie, zapachem jabłek czy tytułowym pierwszym łykiem piwa. Przypomniał mi się teraz ten tomik, gdy do rąk wzięłam „Mamę” Hélène Delforge i Quentina Grébana.