wtorek, 17 stycznia 2017

Subiektywny przegląd książkowych nowości /styczeń 2017/

Co miesiąc prezentuję Wam pięć wydawniczych nowości, które postanowiłam „dodać do ulubionych”, czyli książki, które mnie szczególnie zaciekawiły, zachwyciły i którym warto będzie przyjrzeć się bliżej.


Kiedy patrzymy na dzieła sztuki, w głowie zazwyczaj pojawia się mnóstwo pytań. Niektórych z nich nigdy nie wypowiadamy na głos, bojąc się, że wykażemy się ignorancją czy niewiedzą. Dzieci nie mają z tym kłopotu i pytają otwarcie: Dlaczego ta pani jest goła? Dlaczego wszystko jest takie płaskie? Po co tu tyle owoców? I do czego w ogóle ta sztuka?
Susie Hodge przyjmuje te pytania z powagą i udziela na nie odpowiedzi w interesujący sposób – interaktywnie, kompetentnie, z humorem i lekkością. Treść książki skupia się wokół 22 pytań, po jednym na każdej rozkładówce. Pada na przykład pytanie o inspirowanie się mistrzami w oryginalnej twórczości, o podobieństwa i różnice stylów malarskich. Młody czytelnik może doświadczyć wizualnych efektów pointylizmu i op-partu, a także energetyzującej dynamiki prac Yayoi Kusama. Odkryje też, że nawet niedokończony obraz może stać się arcydziełem, a dla sztuki nie ma rzeczy niemożliwych: pociąg wyjeżdża wprost z kominka (René Magritte), chmura przepływa przez pokój (Berndnaut Smilde) a filiżankę, spodeczek i łyżeczkę pokrywa miękkie futro (Meret Oppenheim).
Susie Hodge, Dlaczego sztuka pełna jest golasów?, tłum. Grzegorz Kulesza, Wydawnictwo Naukowe PWN 2017
Wiek: 9+

Zimą był mróz, śnieg i pomarańcze w paczkach świątecznych wręczanych podczas „choinki” w zakładach pracy rodziców. I jeszcze ciasteczka-markizy, które lubiłam najbardziej i później których konsumpcję celebrowałam przez cały styczeń. Jak wytłumaczyć współczesnym dzieciom, że to było wydarzenie? Że barwiona woda w woreczkach pita przez słomkę stanowiła atrakcję wspólnych wypadów po szkole do spożywczego? Z pomocą przychodzą książki, które nie tylko opowiedzą, ale i pokażą na zdjęciach i rysunkach, jak wyglądała rzeczywistość rodziców i dziadków. Seria „Gdy rodzice byli dziećmi” właśnie taki stawia sobie cel – opowiedzieć o tym, co było kiedyś oraz zachęcić do wspólnej międzypokoleniowej zabawy, dzięki zawartym w każdej z książeczek quizom, krzyżówkom, labiryntom, naklejkom, wycinankom.
Izabela Łazarczyk-Kaczmarek, Gdy rodzice byli dziećmi. Zima, wyd. MAC Edukacja, styczeń 2017
Wiek: 7+


Książki typu pop-up fascynują dzieci swoją trójwymiarowością, dzięki której postaci zdają się wychodzić poza opowiadaną historię. Z dzieciństwa pamiętam własną fascynację „rozkładankami” Vojtecha Kubasty, nad którymi zastygałam w zachwycie, przyglądając się każdemu detalowi z różnych perspektyw i puszczając wodze wyobraźni.
Dzisiaj wybór pop-upów jest bardzo duży – od prostych kartoników po misterne, rozbudowane dzieła sztuki.
„Kto się kryje w lesie?” i „Kto się kryje w wodzie?” to dwie propozycje dla najmłodszych. W pierwszej z nich w mroku lasu lśnią czyjeś oczy – do jakiego straszliwego stworzenia należą? Sowa, nietoperz, niedźwiedź i wilk snują domysły, drżąc ze strachu. Podobnie w drugiej książeczce – tajemnicze oczy błyskają tym razem z wodnych głębin. Wzbudzają niepokój nawet u tak groźnych zwierząt, jak krokodyl, ośmiornica czy rekin! Ale przecież to strach ma wielkie oczy…
Ciekawe graficznie pop-upy pomagające oswoić dziecięce lęki.
Eryl Norris, Andy Mansfield, Kto się kryje w lesie?, Kto się kryje w wodzie? wyd. Mamania2017
Wiek: 2+

Jaką ścieżką podąży dziecięce okrucieństwo i rówieśnicza przemoc, tego przewidzieć czasami nie sposób. Jednego dnia przynależysz do grupy, a drugiego – stajesz się jej kozłem ofiarnym. Dlaczego i na jak długo, tego nie wiesz ani ty, ani nikt inny. Takie społeczne wykluczenie dotyka Helenę, jedenastoletnią bohaterkę „Jane, lis i ja”. Dziewczyny, z którymi niedawno całkiem dobrze się dogadywała, nagle zaczynają z niej bezlitośnie drwić i szkoła staje się miejscem, w którym Helena czuje się zaszczuta, stłamszona, nic niewarta. Ucieczką jest świat ulubionej bohaterki literackiej – Jane Eyre. Z powieści Charlotte Brontë Helena czerpie siłę do przetrwania szkolnego koszmaru z nadzieją na prawdziwą rówieśniczą przyjaźń w nieodległej przyszłości.
Wspaniale narysowana, poruszająca i bardzo aktualna powieść graficzna dla młodszych nastolatków.
Fanny Britt, Jane, lis i ja, il. Isabelle Arsenault, wyd. Kultura Gniewu, styczeń 2017
Wiek: 10+

Adam Święcki, znany z komiksów dla dorosłych, stworzył ostatnio sympatyczne książeczki dla najmłodszych dzieci. Po „Pani Detektyw Sowie” właśnie ukazała się kolejna – „Pan Łasuch Miś”. Oba tytuły wchodzą w skład serii „Mój pierwszy komiks”. Pierwszy z nich opowiada o sowie, która poszukuje w lesie zaginionych żołędzi, drugi o misiu-łasuchu, któremu ciągle burczy w brzuchu, co popycha go do działania – prosto w zabawną przygodę. Obie książeczki są wierszowane, ale to nie jest akurat najmocniejszą ich stroną. Zachwycają przede wszystkim graficznie – kreską, kolorystyką, uroczo uproszczonymi sylwetkami zwierząt. Idealne do przetarcia szlaków przyszłym miłośnikom komiksów. A także do… nauki czytania!
Adam Święcki, Pani Detektyw Sowa, Pan Łasuch Miś, wyd. Tadam 2017 Wiek: 1+




  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz