Patrząc na okładkę tej książki, odruchowo podążam myślami ku własnym dzieciom, które też są dla siebie bratem i siostrą, choć w odwrotnej niż w tytule kolejności. Dla mnie, jedynaczki, jest coś fascynującego w obserwowaniu relacji w rodzeństwie – tworzenia się więzi i przechodzenia przez rozmaite fazy bliskości. Cieszy mnie też każda książka o braciach i siostrach, którą możemy wspólnie przeczytać.
Archibald, bohater książki „Moja młodsza siostra”,
zostanie wkrótce starszym bratem. Domyślamy się, że on sam ma mniej więcej 4
lata. To mało i dużo jednocześnie. Mało, bo dziecko w tym wieku dopiero uczy
się samodzielności i całkiem niedawno odkryło radość z relacji z innymi niż
mama i tata osobami. Dużo, bo czterolatek sporo już wie, rozumie i wiele spraw
rozważa całkiem na poważnie w swojej głowie.






