piątek, 5 maja 2017

5 powodów, dla których warto spotkać ulubionego pisarza

Twoje dziecko powinno poznać swojego ulubionego autora! Łatwo powiedzieć, ale nie zawsze łatwo zrobić. Czasami jest to zwyczajnie niewykonalne – gdy na przykład ulubionym pisarzem dziecka jest A.A Milne albo Julian Tuwim. A nawet jeśli autor żyje, może przecież mieszkać na drugim końcu świata albo być tak sławny, że spotkanie z nim jest mało prawdopodobne (weźmy taką np. J.K. Rowling…)


Zu i Liliana Fabisińska
Mimo wszystko  ISTNIEJĄ sposoby, aby do spotkania z ulubionym pisarzem doszło. Okazji jest całkiem sporo: targi książki, festiwale literackie, spotkania autorskie w księgarniach czy bibliotekach…  Prawda jest taka, że w ramach promocji książki autorzy poświęcają sporą część czasu właśnie na spotkania z czytelnikami. Jeśli więc masz w domu miłośnika książek, powinieneś być na bieżąco z takimi wydarzeniami, żeby nie doszło do sytuacji, w której dziecko wpada do domu ze łzami w oczach i wykrzykuje ci w twarz: „W naszej bibliotece było spotkanie z moim ukochanym pisarzem, a ja nawet o tym nie wiedziałem!”
Bycie na bieżąco może kosztować nieco wysiłku, ale zdecydowanie WARTO poświęcić na to czas. Jeśli więc wciąż zastanawiasz się dlaczego, oto lista pięciu powodów:


1. Odbrązowienie guru

Czytając książki konkretnego autora, dziecko rozwija rodzaj intymnej z nim relacji. To sprawia, że widząc na okładce książki nazwisko tego autora, myśli sobie: „To książka dla mnie. Taka, jakie lubię”. Ta relacja dodatkowo się umacnia, gdy dziecko spotka owego autora.

Zeszłego lata moja córka miała okazję spotkać się z Kate DeCamillo, którą w wieku sześciu lat obwołała „swoją najukochańszą pisarką”. Nie umiem opisać emocji, które pojawiły się na twarzy córki, gdy zobaczyła pisarkę wchodzącą do sali: błysk rozpoznania, niedowierzanie, a w końcu największy, najszerszy uśmiech, jaki kiedykolwiek u niej widziałem. Wyglądała jak ktoś, kto spotkał po latach starego przyjaciela. To było niesamowite!


2. Nie ma to jak autor czytający własną książkę

Na niektórych spotkaniach autorskich mamy okazję posłuchać, jak pisarz czyta własną książkę. Czasem jest to rozdział z nowej książki, czasami fragment wydanego dawno debiutu. Niezależnie od wyboru tytułu, to zawsze wyjątkowy moment – słuchanie, jak pisarz otoczony wianuszkiem dzieciaków czyta własny utwór. Ten człowiek ożywia własnym głosem stworzony przez siebie świat! Dzięki temu wie dokładnie, jak rozłożyć akcenty w czytanym tekście, kiedy zrobić przerwę,  jak modulować głos i w jaki sposób przeczytać dowcip, by rzeczywiście śmiesznie zabrzmiał. Dla dziecka, które bierze w tym udział to akt kreacji rozgrywający się na jego oczach. Niesamowite!

Z Pawłem Pawlakiem


3. Dziecko poczuje, że ono też może być pisarzem!

Dziwny to moment, kiedy dziecko po raz pierwszy osobiście poznaje swego ulubionego autora. Zupełnie jakby  jakaś fikcyjna postać wkroczyła do rzeczywistości. Ale właśnie dlatego to doświadczenie jest tak istotne – pozwala dziecku odczuć, że pisarze to nie jakieś odrealnione istoty. To ludzie z krwi i kości, tacy jak ja czy ty, tacy jak samo dziecko. Kiedy w głowie pojawi się myśl, że ten oto autor to zupełnie zwyczajny człowiek, ma szansę pojawić się myśl następna – skoro on mógł, to i ja mogę tworzyć takie rzeczy. Mogę zostać pisarzem, tak jak ta zadziwiająco normalna osoba, do której ustawiła się długa kolejka po autograf.

4. Autograf to jest coś!

Rysunkowy autograf Tomasza Samojlika
Taki podpis naprawdę wiele znaczy. Oto dziecko spotkało osobę, która stworzyła uwielbiane przez nie książki – i ma na to DOWÓD! Być może autor napisał imię dziecka, może złożył tylko autograf – to i tak znaczy bardzo wiele dla tej osoby, która tę podpisaną książkę będzie hołubić do końca życia.  
A kiedy spotkacie autora, który jest także ilustratorem, być może narysuje on coś dziecku w książce – może ulubionego bohatera? Taka książka staje się dla dziecka prawdziwym skarbem!
Rysunkowe dedykacje i  zarazem portrety moich dzieci - Klaas Verplancke


5. Tworzenie wyjątkowej więzi z ulubionymi książkami.

Jak już wspomnieliśmy, spotkanie ulubionego autora to nie zawsze łatwa sprawa. Targi książek i wieczorki autorskie często odbywają się tylko w dużych miastach.
Jeśli jednak się uda – i dziecko w końcu staje twarzą w twarz z autorem swojej ukochanej książki – ten moment zostaje wyryty w jego pamięci i sercu. Książka zyskuje na znaczeniu. Teraz jest już czymś więcej niż po prostu książką – stoi za nią historia. Dzięki niej dziecko zajrzało za kulisy, poznało autora, zadawało mu pytania, otrzymało autograf.
Z Agnieszką Stelmaszyk

Nie twierdzę, że spotkanie z autorem zawsze musi być fantastycznym doznaniem. Być może twoje dziecko jest nieśmiałe, a może autor ma raczej gburowaty charakter. Może też kolejka oczekujących na podpis będzie tak długa, że cała radość zdąży się ulotnić.
Ale przy odrobinie szczęścia spotkanie z ulubionym pisarzem sprawi, że książka zapisze się w osobistej historii dziecka nieporównanie mocniej niż jakiekolwiek inne twórcze dzieło.

Jeśli więc masz okazję zabrać dziecko na spotkanie z autorem, zrób to. Warto!


Artykuł w angielskiej wersji językowej pochodzi z serwisu internetowego „Brightly”
Tekst: Tom Burns
Tłumaczenie: Paulina Zaborek


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza