niedziela, 18 czerwca 2017

Subiektywny przegląd książkowych nowości /czerwiec 2017/

Co miesiąc prezentuję Wam pięć wydawniczych nowości, które postanowiłam „dodać do ulubionych”, czyli książki, które mnie szczególnie zaciekawiły, zachwyciły i którym warto będzie przyjrzeć się bliżej.

 


Nie powinno się oceniać książki po okładce, ale jednak trudno uniknąć tego pierwszego wrażenia, które zachęca do zagłębienia się w lekturę lub przeciwnie – zupełnie do niej zniechęca. W przypadku „Kronik Jaaru” okładka zaprojektowana przez Julię Boniecką od początku wołała do mnie z internetów i sam ten obraz – dziewczyny z rozwianymi włosami, stojącej w księżycową noc na dachu londyńskiej kamienicy skusił mnie do kupna książki. Oczywiście niebagatelne znaczenie miał też fakt, że takie powieści– z akcją rozgrywającą się w fantastycznych światach – należą do ulubionych lektur mojej córki.
Jaar to świat wykreowany od podstaw przez polskiego autora Adama Fabera, zamieszkiwany przez stworzenia mityczne (nimfy, jednorożce) oraz baśniowych ferów, którzy mają czarodziejskie moce, jednak warunkiem ich użycia jest połączenie się z ziemską czarownicą. Taką czarownicą, choć wcześniej zupełnie tego nieświadomą, jest bohaterka książki, nastoletnia Kate Hallander, która podobnie jak Wasylisa z „Czasodziejów” odkrywa dobre i złe strony posiadania magicznych zdolności. „Księga luster” to pierwszy tom serii Kronik Jaaru.
 
Adam Faber, Kroniki Jaaru. Księga luster, wyd. Czwarta Strona 2017

Wiek: 11+

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Historia Mademoiselle Oiseau

Paryż jest dla mnie miastem szczególnym, bo był moją pierwszą wyprawą w nieznane, miejscem, które samodzielnie odkrywałam ulica po ulicy jeszcze jako nastolatka. Kiedy miałam 17 lat razem z grupką znajomych pojechaliśmy do Paryża i przez dwa tygodnie wędrowaliśmy po mieście, chłonąc jego artystyczną, wysublimowaną atmosferę i odkrywając miejsca, których próżno szukać w popularnych przewodnikach. 



W tamtych latach kontrast z polską rzeczywistością, dopiero raczkującą ku światu po 89 roku, był ogromny. Barwne postaci dniem i nocą zapełniające paryskie place i bulwary, oryginalne, modne stroje, pewność siebie mieszkańców miasta, ich samoświadomość  i ostentacyjne zadowolenie z bycia sobą – wszystko to było egzotyczne i fascynujące.

wtorek, 6 czerwca 2017

Czytamy, liczymy, główkujemy

Niedawno znajoma podzieliła się ze mną nowiną, że w lokalnym sklepiku papierniczym pojawiły się książki z serii „Czytam sobie”. „Na takie: Kupisz mi coś… dam się zawsze z przyjemnością naciągnąć” – śmiała się, zadowolona. Wcale jej się nie dziwię, mam tak samo! Wspomniana seria, podobnie jak trzy inne serie wydawnictwa Egmont: „Poczytaj ze mną”, „Czytam główkuję” i „Liczę sobie”,  to koncept tak znakomicie pomyślany i realizowany, że kolejnych części wypatrują równie niecierpliwie zarówno dzieci, jak i rodzice.


Najbardziej znana jest z pewnością seria „Czytam sobie”, która ukazuje się od 2012 roku. Dotychczas wydano 54 tytuły na trzech poziomach zaawansowania czytelniczego: Składam słowa (150–200  wyrazów, tylko podstawowe głoski), Składam zdania (800–900 wyrazów, głoski podstawowe oraz „h”), Połykam strony (2500–2800 wyrazów, wszystkie głoski). 

sobota, 3 czerwca 2017

Co na blogach piszą /maj 2017/

Pięć najciekawszych według mnie wpisów minionego miesiąca opublikowanych przez blogerów książkowych. Cykl, którego celem jest polecenie Wam wartościowych książek, o których dobrze wypowiedzieli się inni, a także – czy może przede wszystkim – okazja do dzielenia się książkowymi miejscówkami w sieci, które lubię, cenię i stale odkrywam.




Przyjaźń, relacje z rówieśnikami to dla dziecka jeden z najważniejszych tematów i w literaturze dziecięcej jest on stale obecny, przyjmując bardzo różne oblicza.  Justyna z bloga Dzika jabłoń wzięła na warsztat sześć wydanych w tym roku książek, w których właśnie temat przyjaźni jest opisywany i odmalowywany. Warto zajrzeć do tego zestawienia, aby mieć w zanadrzu historię dla dziecka – na wypadek koleżeńskiej kłótni, trudności w nawiązywaniu bliskich relacji czy zmagania się z odrzuceniem.

środa, 31 maja 2017

Kłamca i szpieg

Georges ma kochających rodziców, dobrego przyjaciela, fajny dom na Brooklynie, a w nim swoje prywatne królestwo, wymyślnie zaprojektowane przez ojca-architekta. I nagle ten ułożony, przyjemny świat zaczyna się rozpadać. Tata traci pracę, trzeba sprzedać dom i przeprowadzić się do bloku. Stara przyjaźń nie wytrzymuje próby, a mama musi brać dodatkowe dyżury i w zasadzie nie ma jej w domu.



W tych niełatwych okolicznościach Georges stara się pozostać sobą i zachować dystans do rzeczywistości. Chwyta się różnych sposobów, by sobie z nią poradzić – ogląda śmieszne filmiki, układa dla mamy wiadomości z literek scrabbli, chodzi z tatą do ulubionego baru. Brakuje mu jednak jakiejś bratniej duszy, kogoś, kogo mógłby nazwać przyjacielem. Gdy poznaje sąsiada z szóstego piętra, podświadomie liczy więc na to, że nawiąże się między nimi serdeczna, kumpelska więź, w której znajdzie oparcie.

niedziela, 28 maja 2017

Na podwórku i przy biurku z Kapitanem Nauką

Raz na jakiś czas w zakładce „Poza książką” pojawi się recenzja czegoś, co książką nie jest, ale co bardzo chcę Wam pokazać i polecić, bo jest świetne graficznie, merytorycznie i dzieci to lubią :) W poprzednim zimowym  wpisie były to zestawy kart suchościeralnych od Kapitana Nauki. Dzisiaj pokażę Wam kolejny zestaw kart oraz wyjątkowo piękne graficznie memory.



W naszym domu tego typu aktywności zawsze cieszyły się zainteresowaniem, z tą różnicą, że córka preferowała wszelkiego rodzaju karty pracy, zeszyty z zadaniami, naklejkami itp., a syn gry wszelkiej maści, z naciskiem na memory właśnie. Zaczął grać jako zupełnie mały dwuletni brzdąc i szybko się okazało, że pamięć ma lepszą ode mnie!