środa, 21 marca 2018

Subiektywny przegląd książkowych nowości /marzec 2018/


Co miesiąc prezentuję Wam pięć wydawniczych nowości, które postanowiłam „dodać do ulubionych”, czyli książki, które mnie szczególnie zaciekawiły, zachwyciły i którym warto będzie przyjrzeć się bliżej.



Książki o sztuce kierowane do dziecięcego czytelnika są bardzo potrzebne także rodzicom. Bo, jak już tu kiedyś pisałam, trochę się tej sztuki boimy, nie wiemy, jak o niej rozmawiać, a nawet co myśleć. W największy stupor wprawia nas oczywiście sztuka współczesna. Niektórzy więc wolą ją z marszu ostentacyjnie zlekceważyć i uznać za „niewiadomoco”, bo tak jest bezpiecznie. Książki takie jak ta napisana przez Ewę Solarz robią więc dobrą robotę, bo trochę tę sztukę objaśniają i przybliżają, pomagają zrozumieć. Autorka przedstawiła polskich twórców sztuki współczesnej, których prace to nie tylko malarstwo czy rzeźba, lecz także instalacje przestrzenne czy performance. Opowiada o nich bardzo przystępnie i ciekawie, pozwalając młodemu czytelnikowi niejako zajrzeć do warsztatu twórców poznać ich motywacje i idee. Co symbolizowała tęcza na Placu Zbawiciela i dlaczego wywołała takie społeczne zamieszanie? Jaki przekaz towarzyszył obieraniu ziemniaków przez Julitę Wójcik? Dlaczego Edward Krasiński obklejał wszystko niebieską taśmą?
Książka towarzyszy wystawie o tym samym tytule, którą można oglądać do 3 czerwca w warszawskiej Zachęcie. Gorąco polecam!

Ewa Solarz, Wszystko widzę jako sztukę, il. Robert Czajka, wyd. Wytwórnia 2018.
Wiek: 6+


Jeździło się na wycieczki w podstawówce ogórkami… i na kolonie też. Potem pojawiły się komfortowe autokary, z wygodnymi odchylanymi siedzeniami, toaletą, klimatyzacją, Wi-Fi… Czasy podskakujących na każdym wyboju, hałaśliwych autobusów odeszły na dobre w niepamięć. Ale jeden przedstawiciel wymarłego gatunku wciąż ma się całkiem dobrze! Znajdziecie go w najnowszej książce Elizy Piotrowskiej. Ogóras jest zabytkowym autokarem wycieczkowym, własnością pana Tomka i dobrym przyjacielem jego synka Jasia. Ponieważ jest taki zabytkowy – oldskulowy – sam w sobie jest atrakcją wycieczek, na których obwozi turystów.  Ogóras jest wrażliwym autokarem, i wszelkie przytyki pod swoim adresem bardzo go smucą. Chciałby móc z kimś po przyjacielsku pogadać, ale ludzie nie rozumieją języka aut. Czy na pewno?
Zabawna, nieco sentymentalna historia o byciu sobą, zrozumieniu i przyjaźni, jak zawsze bardzo zręcznie opowiedziana przez Elizę Piotrowską. A do tego absolutnie genialne ilustracje Joanny Gębal!

Eliza Piotrowska, Ogóras. Ale jazda!, il. Joanna Gębal, wyd. Wilga 2018.
Wiek: 5+

21 marca obchodzimy Światowy Dzień Zespołu Downa, jest więc to bardzo dobry moment, by polecić Wam książkę o życiu z tą chorobą, o codzienności dziecka i rodzica. A konkretnie syna i ojca, który korzystając ze swojego graficznego warsztatu i talentu opowiada tę historię obrazem. „Mallko i tata”, nowość wydawnictwa Dwie Siostry, to powieść graficzna, szkicownik artysty, i jednocześnie pamiętnik, w którym Gusti – znany argentyński ilustrator i autor książek dla dzieci opowiada o swoim doświadczeniu. Książka łączy w sobie różne techniki plastyczne – rysunek, kolaż, komiks – tak jak w codzienności życia z osobą z trisomią 21 łączą się różne przeżycia, dobre i złe. Autor nie waha się pokazywać trudnych emocji i gonitwy niewesołych myśli, wciąga czytelnika głęboko w swój świat i pozwala imu poznać swoje obawy i nadzieje. To wielowątkowa, pełna uczuć historia o ojcostwie, męskości, rodzinie i wyjątkowej więzi.

Gusti, Mallko i tata, tłum. Tomasz Pindel, wyd. Dwie Siostry, marzec 2018.
Wiek: 15+ 

Nie wiem, jak jest u Was, ale my nadal nie mamy dość książek-szukanek! Mój syn ma pokaźny ich stos przy łóżku, i wieczorem dawkuje nam po jednej stronie z każdej. Czasami podąża za sugestiami zawartymi w książce (znajdź, pokaż, policz), a czasem absolutnie się nimi nie przejmuje.
Oskar i Albert to dwaj odkrywcy. Jeden okrąglutki i łysy jak kolano, drugi z burzą loków i okularami na pół twarzy. Obaj marzą o przyrodniczym Noblu. Aby go zdobyć, muszą jednak odkryć jakiś nieznany gatunek zwierzęcia. Czy któremuś się to uda? A może szybciej je znajdzie mały czytelnik? Zaczyna się wyścig! Odkrywcy pędzą przez lasy i góry, nurkują w głębinach oceanu, przeprawiają się przez puszczę amazońską, wspinają się na drzewa i przeskakują nad potężnym wodospadem. Każda rozkładówka to ciekawe pytania, zagadki i polecenia. Nasycone kolorami, pełne szczegółów ilustracje Stephana Lompa (znamy go z „Na budowie” i „Aut”) świetnie oddają intensywność i tempo poszukiwań.

Stephan Lomp, Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig, wyd. Zielona Sowa 2018.
Wiek: 3+

Po przeczytaniu „Projektu Breslau” czujemy z córką niedosyt takich książek. Kierowanych do młodzieży, obyczajowych i współczesnych, ale z historią w tle. W miniony weekend na targach książki „Przecinek i kropka” dopytywałam nawet na stoisku wydawcy, czy autorka Magdalena Zarębska nie pracuje nad kolejną tego typu powieścią, ale niestety nie…
A potem w oko wpadła mi okładka „Bombki babci Zilbersztajn” i mroczna grafika Anny Rudki przedstawiająca starą kamienicę, osnutą padającym śniegiem. Wprowadza się do niej z rodziną Ninka. Dziewczynka czuje się trochę osamotniona w nowym miejscu, zaprzyjaźnia się więc z mieszkającą po sąsiedzku staruszką. Ta podarowuje jej w którymś momencie piękną bombkę. Od tego momentu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Nina odkrywa w starej szafie tajemne przejście. Nie prowadzi ono jednak do baśniowej Narni, tylko do ciemnego pokoju, w którym ukrywa się smutna dziewczynka w staroświeckiej sukience… Bardzo jestem ciekawa tej książki.

Katarzyna Ryrych, Bombka babci Zilbersztajn, il. Anna Rudka, wyd. Ezop 2018.
Wiek: 12+

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza