wtorek, 22 listopada 2016

Pax

Jako mała dziewczynka oglądałam z rodzicami polski serial pt. „Karino”. Losy tytułowego bohatera, pięknego ogiera odnoszącego liczne sukcesy, wzruszały mnie tak bardzo, że gdy tylko dochodziło do jakichś niepokojących zwrotów akcji, wybiegałam z pokoju i wracałam dopiero po chwili, nie mogąc znieść napięcia, które wzbudzał we mnie film. Te uczucia wróciły do mnie teraz, po latach, w trakcie lektury książki Sary Pennypacker.



Peter znalazł Paxa, gdy ten był jeszcze oseskiem. Osierocone lisie szczenię bliskie głodowej śmierci. Ojciec niechętnie zgodził się, by syn na jakiś czas zatrzymał zwierzę w domu. Dni mijały, a chłopiec i lis uczyli się siebie. Wkrótce Peter wiedział, co Pax lubi, a czego się boi, co sprawia, że lisek czuje się bezpiecznie, a co wyzwala w nim instynkt obronny. Pax z kolei nauczył się rozpoznawać emocje człowieka, wyczuwać jego nastrój, lęki, obawy. Chłopiec i lis stali się nierozłączni, połączeni wyjątkową, szczególną więzią, jaka istnieje tylko pomiędzy prawdziwymi przyjaciółmi. Każdy z nich najbardziej w świecie pragnął chronić drugiego.


Wkrótce jednak codziennością zawładnęło mroczne widomo wojny. Ojciec Petera postanowił zaciągnąć się do wojska, a Petera odesłać do dziadka. Bez lisa. Ten miał zostać wypuszczony na wolność. Czy rzeczywiście jednak można ją nazwać wolnością, skoro Pax wcale jej nie pamiętał i nie znał praw nią rządzących? Potrafił wylizać masło orzechowe tak zręcznie, by głowa nie utknęła mu w słoiku, ale nie wiedział, jak zapolować na mysz. Doglądany przez ludzi, nic nie wiedział o swoim naturalnym środowisku.

Ponura i wstrząsająca jest scena, w której samochód ojca zatrzymuje się w lesie, i Peter musi okłamać swojego lisiego przyjaciela, że przyjechali tu tylko po to, by się bawić… Pax biegnie jak zawsze za rzuconą mu przez chłopca ulubioną zabawką, nie podejrzewając, że „jego ludzie” w tym czasie pospiesznie wsiadają do auta i odjeżdżają.
Ciężko uwierzyć w taką zdradę. Lis nie wierzy. Czeka. Jest pewien, że jego chłopiec wróci.
A Peter? On też nie może uwierzyć, że podporządkował się ojcu w takim stopniu, że zostawił na pastwę losu ukochanego przyjaciela. Teraz obaj są dramatycznie samotni. Chłopiec – opuszczony przez ojca, zdany na łaskę obojętnego dziadka, z coraz bardziej mglistym wspomnieniem zmarłej matki. Lis – porzucony w obcym sobie środowisku, narażony na śmiertelnie groźne ataki drapieżników.


Kiedy więc chłopiec decyduje, że wraca po swego lisa, a następnie ucieka z domu dziadka, czytelnik nie jest zaskoczony. To po prostu musiało się stać! Pojawia się jednak pytanie: co teraz? Miejsce w lesie, w którym został Pax znajduje się 500 kilometrów od domu dziadka. Czy dwunastolatek będzie w stanie dotrzeć tam względnie szybko, na dodatek nie zwracając niczyjej uwagi? Nadzieja tli się małym płomyczkiem. W każdym razie do momentu, gdy Peter łamie nogę…
„Pax” to powieść drogi pełna wzruszeń, momentów zaskoczenia, silnych emocji, często trudnych do uniesienia dla wrażliwego czytelnika. Nie dotyczą one wyłącznie relacji człowiek – zwierzę. „Pax” to także opowieść o samotności, alienacji społecznej, o rozczarowaniu drugim człowiekiem i sobą samym, o trudach poznawania własnego prawdziwego „ja” i wielkiej psychologicznej pracy nad wewnętrzną przemianą.
Wyjątkową postacią w książce, wyrazistą i charyzmatyczną w mieszance swej siły i słabości, jest Vola: żołnierz, stolarz, rzeźbiarka, nauczycielka… Kobieta, którą czynny udział w walkach zbrojnych okaleczył nie tylko fizycznie, lecz przede wszystkim psychicznie. Przypadkowe spotkanie Voli z Peterem zmieni wszystko w życiu obojga.

Fascynują opisy lisiego świata – wielkiej bystrości, wrażliwości i wierności tych zwierząt, ich rozlicznych umiejętności, skomplikowanych relacji między przedstawicielami gatunku, silnych więzi rodzinnych.  Podążając za wszechwiedzącym narratorem, czytelnik może zajrzeć  do lisiej głowy, zaobserwować jego reakcje i zrozumieć je, czując się niemal tak, jakby sam był lisem.
Sara Pennypacker, autorka kilkunastu lubianych i nagradzanych książek dla dzieci i młodzieży, umiejętnie, płynnie (to także zasługa starannego tłumaczenia  Doroty Dziewońskiej), z dużym wyczuciem przeplata rozmaite wątki. Pozwala czytelnikowi równolegle śledzić losy obu głównych bohaterów, w kolejnych rozdziałach naprzemiennie opisując  poczynania raz Petera, raz Paxa. Jon Klassen uroczo zaakcentował ową zmienność zarysem głowy chłopca lub lisa przy numerach rozdziałów. Ten ceniony kanadyjski ilustrator (autor książek „Gdzie jest moja czapeczka?” i „O! Kapelusz!”) z wyczuciem wzmocnił wydźwięk książki delikatnymi, czarno-białymi  ilustracjami i piękną okładką w typowych dla siebie kolorach późnej jesieni.
Zdarzenia opisane w powieści umiejscowiono w bliżej nieokreślonej rzeczywistości małego amerykańskiego miasteczka zawieszonego w czasie. Ten zabieg pozwala traktować  książkę jako uniwersalną opowieść o kondycji współczesnego człowieka, a także jako poruszający portret walki toczonej między dziką stroną ludzkiej natury a jej cywilizowanym, uspołecznionym  obliczem.



Sara Pennypacker, Pax, il. Jon Klassen, tłum. Dorota Dziewońska, wyd. IUVI 2016
Wiek: 8+

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza