Dla mojej córki książki o Tsatsikim stały się częścią dzieciństwa. Można śmiało stwierdzić, że wraz z nimi weszła w nastoletniość: pierwszą część przeczytałyśmy, gdy bohater szedł do szkoły, ona zaś kończyła pierwszą klasę, po kolejne sięgałyśmy powoli, z przerwami, i teraz, w najnowszej części, Tsatsiki właśnie kończy piątą klasę, a córka jest na początku szóstej.
Popularna
szwedzka pisarka Moni Nilsson pierwszą książkę o Tsatsikim wydała w 1995 roku,
a więc przeszło 20 lat temu. Pewnie nie przypuszczała wówczas, że ten chłopiec
o dziwnym imieniu nawiązującym do greckiego sosu zostanie ulubionym bohaterem milionów dzieci, bynajmniej
nie tylko szwedzkich. Do chwili obecnej przygody Tsatsikiego zostały
przetłumaczone na 17 języków i cieszą się niezmiennym uznaniem kolejnych
pokoleń czytelników.





